Home
Sklep
Kontakt
Reklama
Informacje
Startuj z 4lap
Statystyki reklam
Dodaj do ulubionych
Kilkadziesiąt pozycji książek poświęconych psom  w naszej księgarni

[RASY][ARTYKUŁY][OGŁOSZENIA][KARMY][GALERIA][SMS][STRONY][SKLEP][FORUM]

Konto  Domena  Karmy  Sms u Ciebie  Banery  Wyślij sms  Rasy  Wzorce  Czytelnia  Żywienie
 E-kartki  Tapety  Biblioteka  Recenzje  Forum Archwalne  Skórki Gadu Gadu
SKLEP NA 4LAPACH: PROMOCJE KSIĄŻKI POKARMY SMYCZE ZABAWKI AKCESORIA ZESTAWY
DZISIAJ: sobota 06 wrzesień 2008 IMIENINY:Beata Eugeniusz KONIEC ROKU ZA: 116 dni


patrz takze

czas na karmę
naukowa dysputa
żywienie
Welsh Corgi
poznaj swojego psa
nasza dola i niedola
mieszaniec vs. rasowy
mieć czy nie mieć..?
Dłogowłosy Owczarek Niemiecki..


na skróty !


www.4lapy.info

SKLEP NA 4LAPACH
[KSIĄŻKI]
[POKARMY]
[SMYCZE]
[ZABAWKI]
[AKCESORIA]

[wyślij SMS]
[startuj z nami]
[dodaj do ulubionych]
[dodaj ogłoszenie]
[dodaj swoją stronę]
[kalendarze]
[dodaj zdjęcie]
[wyślij kartkę]
[wymiana banerów]
[powiedz znajomemu]
[Foroom dyskusyjne]
[opisy ras]
[Forum - archiwalne]


ogłoszenie płatne
Napisz ogłoszenie

sprzedam
Dog Niemiecki

Hodowla KAJMINIA FCI poleca wysokiej klasy szczenięta Doga Niemieckiego z...
więcej...

mój pies, prenumerata 4lapy.info
Zobacz...

nasza dola i niedola
Nasza dola lub niedola ... list do przyjaciela

Drogi przyjacielu !.
Żyjąc z nimi i wśród nich od wieków zaadoptowaliśmy się do współpracy z ludźmi.
Jednak w miarę upływu czasu człowiek ewoluował, zdobywał nowe tereny, odkrywał nowe technologie, budował coraz większe i coraz gęściej budynki. Powstały miasteczka, miasta, aglomeracje miejskie, kominy zaczęły dymić a po ulicach zaczęły poruszać się ryczące i niebywale śmierdzące "konie" - zaś my... pozostaliśmy dalej niemal tymi samymi psami co dawniej. Lecz teraz zmieniły się zasady - już nie jesteśmy potrzebni, teraz tylko jesteśmy!. Oh, nie oburzaj się przyjacielu, Ty jako jeden z nielicznych masz szczęście być ratownikiem, lecz my - poprostu psy, pracujemy na przydomki typu: "ulubieńcy rodziny", "pupile", "ukochane zwierzątka", przestawiane z kąta w kąt, hodowane "bo dzieciaki chciały, to co było robić" siedzimy w betonowych budkach na przestrzeni 15m2 (bo reszta zamknięta, żebyśmy czegoś nie upaprali albo pogryźli). Wyprowadzają nas rano przed wyjściem i wieczorem przed "wiadomościami", bo przecież tyle muszą. Jak już wyprowadzą, to nawet pobiegać nie dadzą, bo albo czasu im brakuje albo żelazko włączone zostało albo jeszcze coś innego, a kiedy uda się wyrwać... choć na chwilkę z tej całej smyczy to od razu zaczynają nas wołać, pokrzykiwać a i nieraz się oberwało, ale wiesz co ? warto było choć chwilę wolności zakosztować. Dawniej, (pamiętam jak mi jakiś starszy kumplel opowiadał) pies i człowiek żyli razem, człowiek polował a my mu w tym pomagaliśmy i z każdego polowania część była nasza (zresztą słusznie bo zarobione), można było się wybiegać, poszaleć, a i mięska surowego skubnąć. A teraz.... na samą myśl o ugotowanej kości, aż mnie mdli - drogi przyjacielu. Wyobraź sobie, że kilka dni temu "mój" człowiek wrócił wcześniej z pracy i o dziwo zabrał mnie na spacerek. No chyba chory jest czy co? - tak sobie pomyślałem ale nic to, jak idziemy to idziemy, dwa razy nie trzeba mi powtarzać. Wyszliśmy, jakoś tak kurczę nieswojo się czułem bo smycz mi odpiął a i piłeczkę pierwszy raz od roku rzucił (w gruncie rzeczy nawet nie taki zły ten gość), poszalałem że hej!, później wróciliśmy do domu a On bez powodu, ot tak sobie pogłaskał mnie nawet (trochę się zjeżyłem, bom nie nawykły do takich czułości) i kość dał do przegryzienia. Tak mnie to gryzienie wyczerpało, że nawet brykać po domu mi się nie chciało, tylko w kimonko od razu uderzyłem. Dopiero później dowiedziałem się że mój człowiek poprzedniego dnia ślęczał przed tym całym telewizorem (jak zresztą codziennie) i oglądał jakiś program o psiej niedoli na "Animal Planet" czy jakoś tak, i chyba ruszyło go troszkę sumienie. Ale nie ciesz się zbytnio drogi przyjacielu, wszystko już wróciło do poprzedniego stanu: człowiek zapomniał o naszej niedoli, znów dwa razy dziennie na krótki spacerek i do domu na "gotowane" - fuj!, a od czasu do czasu - "po łbie" (żebym nie zapomniał kto tu rządzi). Pozostała mi tylko nadzieja, że ten program to jeszcze kiedyś puszczą....
Twój oddany przyjaciel
Owczarek.

©Zbigniew Leniartek


Wszystkie materiały zawarte w tym serwisie, są moją własnością lub osób, które wyraziły zgodę na ich zamieszczenie. Zabrania się zapożyczania, kopiowania części bądź całości bez uprzedniego kontaktu. Wszystkie użyte na stronach serwisu nazwy firm, produktów, czcionek, logo są znakami towarowymi lub zastrzeżonymi znakami towarowymi ich prawnych właścicieli.
design& © by WDesign - wszelkie prawa zastrzeżone

Link sponsorowany: BWWanicki.pl płyty-warstwowe.pl

katalog stron